Prawdziwy bajker to ja!

Ledwie kilka miesięcy (tak, trochę minęło od ostatniego wpisu) nie było mnie w moto – internetach, a tu proszę, znowu “co-wiosenna” dyskusja o podstawach jestestwa motonity. Jednych…

Mało, mało, mało

Cześć. Znów kilka miesięcy w pełnym zanurzeniu, ale dziś wyjście na peryskopową. Już tradycyjnie. Nie będę się tłumaczyć, bo to niepoważne. A dlaczego dziś wynurzenie?…